FAQ

Dowiedz się co jest istotne przy zakupie srebrnej biżuterii

Po pierwsze: na biżuterii szukamy oznaczeń urzędu probierczego, tzw. “cech”, których wzory macie powyżej/poniżej/gdziekolwiek. Już widzę Wasze zdziwione miny. Ale bez obaw – to, że biżuteria nie jest ocechowana, nie znaczy, że dałyście się zrobić w balona. Obowiązkowi cechowania podlegają wyroby o wadze kruszcu powyżej 5 gram – więc większość cienkich bransoletek i kolczyków ten obowiązek omija. Pewnego rodzaju gwarancją jest natomiast wybity znak imienny, tzw. “imiennik”. Jest on unikatowym znakiem, który pozwala zidentyfikować twórcę wyrobu. Imiennik jest rejestrowany w urzędzie probierczym i widząc go na wyrobie, możemy mieć prawie 100% pewności, że wyrób jest autentyczny, a firma uczciwa. Dobrze, a co w przypadku, kiedy na biżuterii nie ma nic, poza laserowym 925 (nie, to nie jest cecha ;))? Najprostszy domowy sposób to próba magnesu. Biżuteria jest w większości zrobiona ze stopu o zawartości 92,5% srebra, co oznacza, że absolutnie nie będzie oddziaływać z magnesem – nie zostanie przyciągnięta. Zapach – po tym także możemy ocenić autentyczność. Kojarzycie co się dzieje, jak trzymacie długo w ręce monety albo klucze? Metaliczny zapach przechodzi na dłonie. Moi drodzy, otóż biżuteria srebrna nie pachnie. Nie da się wyczuć tej metaliczności. Jeżeli dalej mamy wątpliwości, możemy udać się do sklepu z akcesoriami jubilerskimi (jest ich cała masa) i poprosić o ciecz probierczą do srebra. Z reguły jest to ciecz chromowa. Należy pamiętać, że jeżeli podejrzewamy, że biżuteria jest posrebrzana, musimy niestety spiłować fragment, żeby dostać się do “żywego” metalu. W przypadku srebra, im intensywniejsza czerwień cieczy, tym wyższa próba. Poza domowymi sposobami, możemy także posiłkować się wsparciem fachowca – każdy prawdziwy jubiler jest w stanie dosłownie w kilka chwil ocenić autentyczność wyrobu.